Ciasteczka orzechowe

Dwa dni temu byłam u mojej Ani we Wrocławiu na spotkaniu klasowym. Śmiechu było dużo, powspominaliśmy dawne dzieje (bo to było przecież tak daawno temu…), a na drugi dzień delektowałyśmy się przepyszną włoską kawą i orzechowymi ciasteczkami, które zrobiła Ania. Wzięłam od niej przepis, ale gdzieś mi się zapodział…  A że narobiłam sobie dużą ochotę na takie ciastka, to zamiast zawracać Ani głowę, poszperałam na neciku i wynalazłam ten oto przepis. I wyszły równie wspaniale jak te wrocławskie…

<Trochę mnie tylko martwi fakt, że będę musiała zjeść je wszystkie, bo Tomek ma uczulenie na orzechy laskowe. Hihi.>

Składniki na 9 dużych ciastek:

  • 50 g cukru pudru
  • 50 g mąki
  • pół kostki miękkiego masła (moje nie było do końca miękkie, bo mi się czekać nie chciało:-)
  • 110 g uprażonych i zmielonych orzechów laskowych
  • miało być  jeszcze 1/8 łyżeczki soli, ale o niej zapomniałam. (I tak wyszły idealne, a przy okazji zdrowsze!)

Masło należy zmiksować z cukrem pudrem, a następnie dodać do nich mąkę i proszek z orzeszków. Całość wymieszać, formować kuleczki (ja zrobiłam całkiem spore- 2,5 cm i wyszły mi mega ciacha- Nie żałuję!) i układać je na papierze do pieczenia w nieco większych odstępach. Ciasteczka się spłaszczą i znacznie zwiększą swoją objętość.

Ciasteczka należy piec w temperaturze 150 stopni przez 25 minut.

Kasia