Czekoladowe ciasteczka z maszynki


 

Długi weekend rozpoczął się z małymi przygodami:

Najpierw pojechaliśmy odebrać przesyłkę. (Zamówiliśmy nową blachę do piekarnika, bo poprzednia wyglądała tak, jakby czasy drugiej wojny światowej pamiętała). Trzeba było pojechać po nią pod Zieloną Górę. Nie dość, że biuro firmy znajdowało się na jakimś zadupiu, to jeszcze autem nie dało się tam podjechać i trzeba było iść z buta. Po błocie i kałużach.  No nic…  Było warto. „Nówka sztuka” została właśnie wypróbowana w trakcie pieczenia granoli i mam wrażenie, że granola jakoś tak lepiej smakuje niż ostatnio:-)

Następnie, odwiozłam Tomka do domu i sama pojechałam na zakupy (parę dni temu obiecałam sobie i Tomkowi, że NIGDY więcej nie zabiorę go ze sobą do Tesco:-). Kiedy wracałam, słoneczko tak pięknie świeciło, że trochę mnie oślepiło i o mały włos,  a zeszłabym z tego świata;p Chciałam bowiem poćwiczyć wjazd na rondo na wewnętrzny pas i hmmm… jakby to powiedzieć… Dobrze, że nikt z naprzeciwka nie jechał, bo nie miałby kto bloga tego prowadzić;p

Po powrocie do domu musiałam wyjść z Rudzielcem na spacer.  Tomek mi ją sprowadził i dodatkowo dał mi 3 wielkie kartony do wyniesienia na śmietnik (a sam musiał wtargać zakupy do domu). Nie dość, że Ruda się nie słuchała i latała gdzie chciała, to jeszcze te pierdzielone kartony (a w nich były schowane małe pierdzielone kartoniki) co chwilę mi spadały i wiatr je rozwiewał. Więc z jednej strony szczekająca Ruda, z drugiej latające pudła i do tego jeszcze nie wiem po co moja pierdzielona torebeczka na ramieniu… Mam tylko nadzieję, że nikt z sąsiadów mnie nie widział;p

Teraz jest już wieczór. Chata chwilowa wolna. Tomi na meczu, Ruda śpi, a ja mam święty spokój!

I herbatę z ciastkiem!

Yyy… z dwoma.

 

Składniki:

  • 3/4 kostki miękkiego masła
  • 55 g cukru do wypieków
  • 35 g brązowego cukru
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki aromatu waniliowego (dodałam domowy ekstrakt waniliowy)
  • 140 g mąki wrocławskiej
  • 40 g kakao
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.

Masło należy utrzeć z cukrem (najpierw z białym, potem dosypać brązowy). Następnie wbić jajko i dalej miksować.

Dodać suche składniki i zmiksować wszystko razem.

Włożyć ciasto do maszynki i wyciskać ciasteczka na blaszki wyłożone papierem do pieczenia, zachowując małe odstępy.

Ciasteczka  piec przez 9 lub 10 minut.

Wyjąć z piekarnika i studzić na kratce.

Przepis pochodzi z blogu Blondies in the kitchen. 

Kasia