Ciasteczka z dziurką

Zawsze kochałam czekoladę, ale ostatnio coś mnie bierze na jakieś takie piernikowate lub kruche ciastka… hmmm, przejadłam się?:-)

Przepis dała nam Agnieszka Szkudlarek, za co ogromnie jej dziękujemy. Umiliła nam strasznie wieczór i (bo zabraliśmy się za ich pieczenie po 21ej) i cały następny dzień. Ciastka powędrowały z nami do teściowej i nie mogliśmy się od nich oderwać. Wyszły mięciuteńkie, słodziutkie, pyszniutkie i rozpływały się w ustach.

Ponoć należy przechowywać je w pudełku. u nas były tylko 1 noc….

W sumie wyszło 50 ciasteczek.

Owszem, jest trochę roboty w wykrawaniu dziurek, ale to przecież sama frajda!

Składniki:

  • 400 g mąki pszennej
  • 250 g masła
  • 150 g cukru pudru
  • 3 ugotowane żółtka
  • 300 g dżemu niskosłodzonego (u nas porzeczkowy)

Rozgrzać piekarnik do 160 stopni.

Mąkę i cukier puder należy przesiać, dodać do nich masło i żółtka. Całość posiekać nożem (my zrobiliśmy to mikserem). Zagnieść ciasto. Rozwałkować (trzeba podsypać ciasto mąką, żeby się nie kleiło)

W połowie ciasta wykrawać kółka, a w drugiej kółka z serduszkiem.

Kółka piec przez 14 minut, a te z serduszkami  12 minut (krótszy czas pieczenia nie zjara ich za bardzo)

Po ostygnięciu kółka posmarować łyżeczką dżemu i dokleić do nich te z serduszkiem.

Kasia i Tomek