Piotrek i jego feta

 

Mój Tomasz stwierdził dzisiaj, że „na Dupie jest małe zatwardzenie”, i że mam koniecznie zamieścić dzisiaj wpis. Brat natomiast dodał, że naszą Dupę zaraz odlajkuje jak się nowy post nie pojawi. A biorąc pod uwagę fakt, że nie posiada fejsbuka, zabrzmiało to dosyć groźnie….

No ale cóż poradzić, skoro weny ostatnio nie miałam do pisania…Owszem, w kuchni energii mi nie brakowało i mam kilka zaległych przepisów do opublikowania, no ale spokojnie… Wszystko w swoim czasie:-)

 

Zabrałam się natomiast ostatnio za czytanie zaległych kulinarnych czasopism oraz powoli zgłębiam ‚tajniki fotografii’;p z książką ‚Ujęcia ze smakiem’.

W końcu chyba opanowałam o co chodzi z przysłoną, głębią ostrości i ISO. (Nadal jednak nie wiem co to jest ten cholerny balans bieli;-/!@@#!;p )  A w niedzielę po raz pierwszy w życiu użyłam STATYWU:-) Pożyczyłam go od rodziców, no ale niestety jest ciut chybotliwy, bo nasz aparacik sporo waży…  Póki co jeszcze się nie wywrócił i mogę już pykać fotki wieczorami!

Dokonałam również odjechanego zakupu. Pojechałam do castoramy po biały blat pod zdjęcia;p (Nigdy wcześniej nie myślałam, ze kawałek białej dechy da mi tyle radości:-)

W najbliższych planach chciałabym kupić duży statyw, dyfuzor i blendę (skoro już wiem do czego służą:-)

 

Póki co zamieszczone zdjęcie jest zrobione na czarnym blacie, w dzień i bez statywu. No i miska była ciut za duża;p hihi

 

A w tej misce…

Jest przepyszna sałatka, którą opatentował mój kuzyn Piotrek. Sałatka ta króluje w naszej rodzinie od roku. Jest to pozycja obowiązkowa na każdej naszej rodzinnej uroczystości:-) Zaraz po Piotrku robiła ją moja mama, a teraz przywłaszczyłam ją sobie i ja!

 

Składniki:

  • brokuł
  • puszka kukurydzy
  • opakowanie sera feta
  • uprażony słonecznik
  • sos czosnkowy: (w identycznych proporcjach mieszamy ze sobą: majonez, śmietanę i jogurt oraz przeciśnięte przez praskę 2 ząbki czosnku, sól i pieprz do smaku)

Na dno miski układamy różyczki brokuła ugotowane na parze, następnie odsączoną kukurydzę oraz pokrojoną w kosteczkę fetę. Całość zalewamy sosem i obsypujemy słonecznikiem. Odstawiamy na godzinę do lodówki. Nakładamy ( w miarę możliwości) warstwowo.

Kasia