Galaretka kawowo-czekoladowa

 

Czekam na sobotę przez cały tydzień… . Już od niedzieli za nią tęsknię…I co?

I nadeszła SOBOTA z wielkim bólem głowy… Już jak wczoraj zasypiałam, to czułam, że dzień będzie z dupy;-/…  No i miałam rację- obudziłam się przed piątą, bo tak mnie łeb napierniczał…(Nie, nie imprezowałam wczoraj:-)

Dla Tomka również nie jest to idealny dzień- zamiast pojechać na studia do Torunia, jest chory i leży w łóżku…(z pilotem w ręce).

Tylko Ruda jeszcze się trzyma;p

 

Jest już przed 13tą i mogę powiedzieć, że śniadanie, tabletki, kawa oraz cukier nareszcie zaczęły działać! W końcu mogę zacząć mój ulubiony dzień tygodnia. Szkoda tylko, że już połowa dnia za mną;-/

A przede mną tyle roboty…napisać posta na Dupę, sklecić pewien artykuł (weno! przychodź!), zrobić eksperymentalny obiad, wymyślić coś z niczego w kuchni, popstrykać fotki…

A minuty lecąąąą….

 

Zacznę może od nowego wpisu:-) (Połowa już za mną. Teraz tylko przepis potrzebny, hihi):

Ten deser zrobiłam przed świętami i tak sobie leżał i czekał na swoje 5 minut.

Jakiś czas temu wzięłam udział w projekcie Czekoladowe Wyznanie. I oto mój kolejny słodki pomysł:

 

Składniki na 2 duże porcje:

  • 2 łyżeczki żelatyny w proszku GELLWE
  • niecała szklanka zaparzonej kawy ( u mnie rozpuszczalna Nescafe, posłodzona mocniej niż zazwyczaj)
  • czekolada mleczna wiśniowa
  • garść suszonych wiśni
  • 100 ml śmietanki kremówki + 120 ml ubitej kremówki
  • 50g białej czekolady
  • odrobina ciepłej wody
  • szczypta soli

-Najpierw robimy dolną warstwę:

Do zaparzonej kawy dodajemy łyżeczkę żelatyny rozpuszczonej całkowicie w ciepłej wodzie. Całość mieszamy, wlewamy do pucharka i odstawiamy do ostygnięcia. Po wystudzeniu wkładamy pucharka do lodówki, aż do momentu stężenia się galaretki. 

-Następnie produkujemy środkową warstwę:

Rozpuszczamy wiśniową czekoladę w kąpieli wodnej, dodajemy do niej 100 ml śmietany kremówki i całość delikatnie mieszamy. Następnie dodajemy suszone wiśnie oraz rozpuszczoną w ciepłej wodzie łyżeczkę żelatyny. Gotową masę odkładamy na chwilę do przestudzenia się, a następnie wlewamy na kawową galaretkę i odstawiamy do lodówki, do chwili stężenia się galaretki. 

– I nadszedł czas na białą warstwę:

50 g rozpuszczonej w kąpieli wodnej białej czekolady dodajemy do ubitej na sztywno kremówki z odrobiną soli. Całość miksujemy i wlewamy na na deser. I znowu sru do lodówki i czekamy, aż stężeje…

Deser ten robi się dość długo, i niestety znika w mega szybkim tempie, ale polecam go wszystkim smakoszom czekolady!

Kasia