Zupa szparagowa na trzy ręce

Piszę tego posta baaaaardzo powoli i jedną ręką. (Mam małe problemy przy pisaniu ‚ą’ i ‚ę’, ale zaraz się wyrobię:-) p.s. Tomek mi właśnie powiedział, żebym pisała bez tych liter, a potem mi sam haczyki dopisze:-)

Od wczoraj doskwiera mi brak lewej ręki.

Nie, nie ucięło mi jej, nie zaginęła mi też w akcji… Po prostu mój ukochany piesek mnie użarł…Wczoraj. O 5tej nad ranem. I mam dwie dziury ( nie na wylot jak zasugerowali moi uczniowie:-)

Dzięki tej sytuacji dowiedziałam się jednego- kocham moją lewą dłoń!

Kiedy lewa i prawa dłoń się spotkają mogą czynić cuda- np. zapiąć rozporek w spodniach, umyć głowę, zapiąć pasy w samochodzie, prowadzić tenże samochód, zapiąć (i rozpiąć) stanik i wiele innych fajnych rzeczy. Mogą też nawet pokroić szparagi!

Składniki:

  • pół kilo zielonych szparagów
  • kranówa
  • 4 łyżki kaszki manny błyskawicznej
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • vegeta
  • cukier
  • pieprz
  • 200g śmietany 18%

Prawą ręką wyjąć szparagi z woreczka i ułożyć na desce. Ta samą ręką odkroić zgrubiałe końcówki. W miarę możliwości, pokroić każdego szparaga na trzy części. Szparagi wrzucić do garnka i zawołać męża, żeby je opłukał, zalał zimną wodą i posolił (skoro już tu stoi). Dać płaskie łyżeczki soli, a nie kopiaste, bo zupa wyjdzie za słona!!!!!!!!

Szparagi gotować max 10 min (pilnować, żeby się nie rozciapały!)

Prawą ręką wyjąć szparagi (tzn. łyżką cedzakową) na talerzyk. Główki oddzielić od dupek i środków.

Wodę po szparagach doprawić vegetą, cukrem i pieprzem (tylko tak z umiarem!)

Zagotować.

Zawołać męża.

Niech doda 4 łyżki kaszy manny i szybko merda kwerlaczkiem (ponoć oficjalnie taka nazwa nie istnieje. Jak macie wątpliwości co to takiego- piszcie:-), żeby się kasza nie zbrylowała.

Kaszę zagotować.

Do miseczki niech mąż wleje śmietanę oraz 2 łyżki gotującej się wody i szybko je razem wymerda, a potem chlup do garnka. I niech chłop znowu pomerda.

Wrzucić środki i dupki szparagów i całośc zblendowac za pomocą mężczyzny waszego życia;p

Do zmiskowanej zupy dodać główki szparagów.

(źródło przepisu: moja mamusia:-)

p.s. Dziękujemy Agnieszce Szkudlarek za wymyślenie rewelacyjnej nazwy naszej zupki!

Prawa ręka Kasi i dwie ręce Tomka