Chleb na maślance z pestkami dyni

Ten tydzień był mega hardkorowy. Miałam czas jedynie na to by pójść do pracy i grzecznie z niej wrócić. Zazwyczaj wracałam dosyć późno, zasypiałam i budziłam się o pierniczonej 6tej rano… Za wyjątkiem cudownego wieczornego czwartku, nic godnego opowiedzenia się nie wydarzyło… . No… może poza wczorajszą nocą:-) Byłą dość interesująca.

Umówiliśmy się ze znajomymi na balety. I pomimo mega zmęczenia (Tomi był od drugiej na nogach, po podróży do Torunia i 5 egzaminach) i spalonej skóry (to w moim przypadku; lekko się strzaskałam na słoneczku) poszliśmy do knajpki. Liczyliśmy na tłum ludzi, a tu… mały zonk.Oprócz nas, Pożeraczki i jej Piotrka, były tylko jakieś 3 laski plus barmanka… . Hmmm…No nie tego się spodziewaliśmy.

Wiedzieliśmy, że musimy wziąć sprawy w swoje ręce:-) Dotarła do nas jeszcze dwójka znajomych no i po chwili wpadliśmy na parkiet, żeby się pogibać przy Pearl Jam, Faith no More i Alice in Chains… Kiedy tylko się rozkręciliśmy, DJ puścił utwór ‚to już jest koniec’… Chyba nie opłacało się im robić imprezy dla kilku osób;-/ Trudno… odbijemy sobie to kiedyś!

A co ma chleb na maślance do naszej imprezy? Jedynie tyle, że ostatnio nie wyrabiam się z publikacją wpisów na Dupci i ten mi już od 2 tygodni zalegał w ‚szufladzie’.

Pewnego dnia zamarzył mi się chleb na maślance. Znalazłam jakiś tam przepis, ale okazało się, że w domu miałam  mąkę nie taką jak trzeba. Padło więc na ten przepis, i bardzo się cieszę, bo chlebek wyszedł super pyszny! Dosyć ciężki i syty, więc można się było najeść nawet 1 kromką!

Składniki:

  • 500g pełnoziarnistej mąki pszennej (np. Gdańskie Młyny)
  • 500ml maślanki w temperaturze pokojowej
  • 30g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli (generalnie rzecz ujmując przydałoby się następnym razem pół łyżeczki więcej:-)
  • garść pestek dyni

 

Do miski wsypać mąkę, wlać maślankę, dodać drożdże, sól i cukier. Całość zagnieść. Na koniec dodać pestki dyni.

Ciasto odstawiłam do wyrośnięcia na półtorej godziny. (Miska z tym ciastem była przykryta kocykiem, więc było mu cieplutko:-)

Foremkę do pieczenia nasmarować masłem i włożyć do niej ciasto. Odczekać kilka minut i przy okazji rozgrzać piekarnik do temp. 200 stopni.

Chleb piec około 50 minut, do suchego patyczka.

Po upieczeniu wyjąc go z foremki i pozostawić do ostygnięcia na kratce. Skórka wówczas będzie pysznie chrupiąca.

Kasia