Zielone curry

 

Do zrobienia tego dania przyczyniło się kilka rzeczy:

1. Dawno temu kupiłam pastę curry, na która strasznie miałam ochotę. Tak, wiem, że można ją samemu zrobić:-);

2.W zamrażarce zalegało mi jeszcze kilka badyli trawy cytrynowej;

3. Kolendra z marketu była jeszcze zielona i pachnąca;

4. Zaprosiliśmy mamę Tomka na obiad, więc chciałam, że Mamuśka popróbowała czegoś EXTRA;             <kurde, powinnam to wpisać pod nr 1.;p>

5. Dziewczyny z bloga Cytrynowy Gaj zorganizowały makaronowy konkurs, więc pomyślałam że jak się weźmie ‚do kupki’ wyżej wymienione rzeczy, to może coś z tego wyjdzie:-)

I udało się: Mamusia zadowolona, pasta była pyszna, a w konkursie zdobyte 4 miejsce!

I to mi się podoba!!!

 

Składniki:

  • 130g zielonej fasolki szparagowej
  • 200g małych pieczarek
  • 2 filety z kurczaka
  • 1 trawa cytrynowa
  • pół łyżeczki suszonej trawy cytrynowej
  • 4 suszone liście limonki kaffir
  • 400 ml mleczka kokosowego
  • 2 łyżki zielonej pasty curry
  • 2 garści mrożonego groszku
  • łyżka mąki
  • sól, pieprz
  • oliwa
  • 200 g makaronu ryżowego, wstążki
  • świeża kolendra

Rozgrzać wok, a następnie wlać oliwę. Po jej rozgrzaniu dodać pokrojonego w niewielką kostkę kurczaka. Dodać do niego liście limonki, suszoną oraz  świeżą i rozgniecioną trawę cytrynową. Posolić i popieprzyć.

W garnku chwilę podgotować zieloną fasolkę. Ma być chrupka, a nie rozgotowana. Fasolkę wrzucić do miski z zimną wodą (można dodać kilka kostek lodu).

Pieczarki pokroić w grube plasterki.

Do kurczaka wlać mleko kokosowe, wrzuć pieczarki, łyżkę mąki i pastę.

I dalej wszystko dusić…

Kiedy już sos odrobinę zgęstnieje, dodać mrożony groszek i fasolę.

Dusić jeszcze przez chwilę…

Na koniec dodać pokrojone listki kolendry.

Kasia