Klarowane masło

Masło klarowane jest zdrowszym odpowiednikiem tradycyjnego masła, który jest delikatniejszy w smaku oraz znosi o wiele wyższe temperatury smażenia niż jego ‚kolega’:-)

Sposób wykonania:

Do zrobienia ilości masła widocznej na zdjęciu, potrzebowałam 2 kostek masła dobrej jakości (o łącznej wadze 400g), które miały minimum 82% zawartości tłuszczu.

 Masło kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do garnka o grubym dnie. Podgrzewamy je na wolnym ogniu tak, aby się rozpuściło. W momencie gdy masło zacznie bulgotać, trzeba zmniejszyć ogień do minimum. I niech sobie masełko lekko pyrka. W tym czasie da się zauważyć, że na jego powierzchni zacznie się zbierać szumowina. Trzeba ją dokładnie wyzbierać łyżeczką lub mini sitkiem. W momencie gdy pozbieramy większą część farfocli, powinna nam się ukazać ‚złota barwa masełka’, a w kuchni unosić się ‚orzechowy aromat’. No cóż… mój nos nie wyczuł tam orzechów, ale zapach masła jest naprawdę przedni;p Zupełnie inny niż zapach masła w papierku lub w wiaderku…

Trzeba teraz wyłączyć ogień i chwilkę odczekać. I teraz ten złoty płyn trzeba przecedzić przez gazę, żeby się pozbyć mikroskopijnych badziewi. W tym celu przepuściłam moje masło trzykrotnie przez gazę. Dzięki temu otrzymałam krystalicznie czyste masło. Wlałam je do słoiczka i kiedy przestygło, wstawiłam je do lodówki. Pięknie stężało!

Z 400g masła otrzymałam 214g masła klarowanego.

P.S. Przepis dedykowany Darii Witowskiej, która jako jedyna odgadła, co znajduje się w słoiczku:-)

Kasia