Krem z kalafiora z kokosową nutką

Ostatnio cały czas mam ochotę na wszelakie zupy i kremy… . Przez ostatni miesiąc zjadłam ich więcej, niż przez ostatnie 5 lat. Mam w planach jeszcze kilka pomysłów, więc przez kilka kolejnych wpisów jest duża szansa, że będą same zupy:-) (No, chyba  że mi się odwidzi…;p)

Kupiłam w piątek ładnego kalafiora, a że w lodówce czekało grzecznie mleczko kokosowe, to postanowiłam je dodać do zupy. Połączenie wyszło wspaniałe!!! A do tego pyszna serowa warstwa na wierzchu wspaniale współgrała z całą resztą…. Ach, rewelka!

Składniki na porcje dla 2 osób:

  • 3 marchewki
  • kawałek selera
  • 3 pietruszki
  • połowa pora
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • suszony liść laurowy
  • litr wody
  • pół kilograma kalafiora
  • sól, biały pieprz
  • 100ml mleczka kokosowego
  • 3 łyżki startego żółtego sera + do posypania z wierzchu

Porcję rosołową wraz z zielem angielskim i liściem laurowym zalać litrem wody i gotować na bardzo małym ogniu przez godzinę.

Kalafior podzielić na różyczki i ugotować.

Wyjąć wszystko z wywaru i wrzucić kalafiora. Chwilkę podgotować i zmiksować blenderem. Posolić i dodać białego pieprzu do smaku.

Odlać 3 łyżki zupy i wymieszać z mleczkiem kokosowym. Wlać z powrotem do garnka i całość wymieszać. Dodać 3 łyżki startego sera. I znowu wymieszać.

Krem podawać  ze startym żółtym serem.

Z podanej porcji wyjdą 2 miseczki zupy. Krem jest co prawda dość syty, ale proponuję zrobić od razu podwójną porcję, bo zupka naprawdę szybko znika:-)

Kasia