Chipsy z marchewki

Lubimy wszelakie przekąski i zapychacze, ale od czasu do czasu przygotowujemy sobie coś zdrowego do pochrupania. Tym razem padło na marchewkę.

Jakiś czas temu w sklepach pojawiły się nowe przekąski- suszone pomidory z ziołami, plasterki marchwi czy jabłek. Pomysł jak najbardziej ciekawy, ale czy są one tak naprawdę super hiper zdrowe? Otóż niekoniecznie…  Może i jest tam „marchew z Polski”, która jest przepysznie chrupiąca, ale są tam też pewne dodatki, takie jak kwas cytrynowy oraz barwniki i aromaty. Niby nic takiego, a jednak ja wolę samą marchewkę:-) .

Postanowiłam zatem sama przygotować sobie taką marchewkę.

Pożyczyłam od rodziców sprzęt do suszenia i zabrałam się do roboty. A i owszem… suszyło się to strasznie długo, więc koszty za prąd będą większe, ale przynajmniej osiągnęłam to, co chciałam. Marchewkowe chipsaki:-)

Sposób przygotowania:

Do zrobienia chipsów wykorzystałam pól kilograma marchewki oraz łyżeczkę słodkiej czerwonej papryki w proszku.

Marchewki trzeba pociąć na cienkie plasterki, pod lekkim kątem i oprószyć papryką. Plasterki ułożyć w maszynie do suszenia i suszyć tak przez ponad 5 godzin.

Chipsy nie są aż tak chrupkie jak te kupne, ale są równie pyszne. A co najważniejsze- zdrowsze!

Otrzymałam około 70g suszonej marchewki.

p.s. pudełeczko, w którym zapodałam chipsy zrobiłam z papieru do pieczenia SAGA.

Kasia