Mus kawowo-czekoladowy

mus kawowo-czekoladowy

Powiem szczerze, że to był jeden z moich fajniejszych łikendów w ostatnim czasie. Trochę popracowałam, porządnie wypoczęłam i dobrze jadłam:-)

W sobotę wstałam z samego rana, żeby wypucować mieszkanko. Energii miałam sporo, więc szorowałam co tylko się dało. Może i  nie udało się wyczyścić wszystkiego  jak należy, ale przecież liczy się zapał:-)

Tomasz w tym czasie był w Toruniu na studiach i próbował m.in. ukończyć mission impossible pod kryptonimem ‚szafka’. Mimo szczerych chęci Tomasza, nie udało się. Cóż… tak to się dzieje w przypadku braku odpowiedniej organizacji osób trzecich… ;-/.

Podczas gdy Tomi zasypiał na wykładach, ja spotkałam się na… pierniczeniu z Agą.

Aga przyszła do mnie z WIELKIM pudłem. Pierwsza myśl- ‚Kaja (czyt. córka) jest w pudełku?’, druga- ‚ty tu na noc zostajesz?;p’ Okazało się, że Aga przytaszczyła połowę swojej kuchni- począwszy od zajebiaszczych foremek z reniferami po sok jabłkowy:-)

Pierniczyłyśmy tak… jakieś 7 godzin;p (w mojej kuchni do tej pory czuć zapach pierników i …grzańca, hihi). Upiekłyśmy sporo pierniczków, a że nam było ciągle mało- na zakończenie zrobiłyśmy jeszcze piernika z golden syrupem i imbirem kandyzowanym… .

W niedzielę rano zabrałam się za przygotowanie kolejnego deseru- musu kawowo-czekoladowego z książki „Kawa, sekrety baristy”. Wyszedł przepyszny- lekki, słodki, idealny!

Na obiadek zrobiliśmy sobie dzień lenia i zamówiliśmy pizzę z ulubionej pizzerii. W międzyczasie rozgryzaliśmy nową grę planszową- Kolejka. Wieczorem zorganizowaliśmy małe spotkanie i zaprosiliśmy mamę Tomka i przy próbie ogrania teściowej (hihi) dojadaliśmy resztki piernika i musu… .

To był mega udany łikend!!!!

Składniki:

  • 60ml espresso (u nas kawa z kapsułek Dolce Gusto-Aroma)
  • 90g gorzkiej czekolady
  • 6 jajek (ze sprawdzonego źródła)
  • 100g drobnego cukru do wypieków + 1 łyżeczka
  • śmietanka 30%
  • wiórki z białej czekolady
  • listki mięty

 

Nie posiadałam drobnego cukru do wypieków, więc zwykły biały cukier potraktowałam blenderem.

Gorzką czekoladę należy rozpuścić w kąpieli wodnej i połączyć z kawą.

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę.

Żółtka zmiksować z cukrem na biało.

Rozpuszczoną czekoladę dodawać stopniowo do białek i szybko miksować– uważać, żeby się jajecznica nie zrobiła!

Ubite białka dodać do masy czekoladowej. Wymieszać łyżką.

Desery nałożyć do pucharków i odstawić do lodówki na minimum godzinę.

Mus podawać z bitą śmietaną z ‚domieszką’ cukru, udekorować wiórkami białej czekolady i listkiem mięty.’

Z podanej ilości składników wyszło mi 5 deserów w pucharkach widocznych na zdjęciu.

Kasia