Chłodnik Romulusów

chłodnik (3)

Ten chłodnik jedliśmy po raz pierwszy kilka lat temu u naszych znajomych sąsiadów. Przygotowała go wówczas pani Lilianna. Zajadaliśmy się nim w letni, upalny dzień. Był przepyszny i wszystkim (no..za wyjątkiem Tomka) bardzo smakował. Dwa razy spisywałam przepis i dwa razy gdzieś go zapodziałam;-/ Całe szczęście, że teraz mam bloga i mam gdzie go wreszcie zapisać. Bo naprawdę warto go spróbować.

Tym razem przygotowałam go z mamą parę dni temu. Z podanych składników wyszło nam ok. 10 litrów chłodnika. Początkowo miałyśmy małe obawy, kto to wszystko zje… .

Okazało się, że po 2 dniach po chłodniku nie było już śladu.

I smakował nawet Tomkowi:-)

Składniki:

  • 3-4 szklarniowych ogórków
  • 2 pęczki ugotowanych buraków z botwinką lub 5  buraków gotowanych w łupinkach przez godzinę
  • 2 duże pęczki szczypiorku
  • 2 duże pęczki koperku
  • 6 jajek ugotowanych na twardo
  • 2 litry maślanki
  • 2 litry kefiru
  • 2 litry jogurtu naturalnego
  • 330g śmietany
  • 2-3 łyżki octu
  • sól, pieprz
  • cukier

Ogórki pokroić w drobną kostkę, posolić i odstawić na kilka minut, żeby puściły wodę. Następnie ogórki delikatnie wycisnąć w szmatce, żeby pozbyć się wody.

Buraki i jajka również pokroić w drobną kostkę, a szczypiorek i koperek drobno posiekać.

Składniki wrzucić do wielkiego garnka.

Do garnka wlać: jogurt, maślankę, kefir i śmietanę. Całość wymieszać i doprawić solą, cukrem, pieprzem i octem. Chłodnik odstawić do lodówki w celu przegryzienia się.

Przed podaniem dosmaczyć. Chłodnik ma być słodko-słono-kwaśny*.

*W razie jakichkolwiek problemów, dam wam namiar na Monikę, która może przyjechać do Was w każdej chwili i pomóc w znalezieniu odpowiedniego smaku:D

Kasia

chłodnik (1)

chłodnik (2)