Jagodzianki

jagodzianki (2)

Czasami zastanawiam się po co ludzie zakładają blogi? Bo to jest modne? Można na tym zarobić? Dostać raz w miesiącu ZA DARMO paczkę makaronu?

Ja wyznaję jedną zasadę- ‚mój blog, moje królestwo’. Piszę w nim to, co chcę i zamieszczam to, co chcę. Nie podoba ci się- nie czytaj! Omijaj szerokim łukiem! Nie komentuj jaki ten blog/bloger głupi! Widzisz jakie to proste?:-)

Podobna rzecz ma się z konkursami- najmodniejsze to te z żebrolajkami- „zdjęcie, które dostanie najwięcej najzajebistszych komentarzy- wygrywa wycieczkę dookoła świata!” No i jak tu teraz nie wziąć udziału?? W swoim blogowym życiu wzięłam udział 3 razy w czymś takim. O trzy razy za dużo. Teraz to zrozumiałam. Niestety zwykły szary człowiek nie ma szans z grupami wsparcia, które za parę groszy wpiszą ci ten zajebisty komentarz z 50 różnych komputerów i namówią całą familię na polubienie profilu (łącznie z tymi, którzy FB nie posiadają:-)

Założyłam bloga z prostego powodu- bo chciałam gdzieś zamieszczać przepisy, z których uczyłam się piec i gotować. Od ponad dwóch lat dzielnie walczę w kuchni, żeby uszczęśliwić swoich bliskich i siebie. A że podoba się to, co robię jeszcze paru innym (przede wszystkim zupełnie mi obcym) osobom- radość jest jeszcze większa! Cieszy mnie każdy komentarz na FB (wpisy na blogu niestety pojawiają się od wielkiego dzwonu:-( ) i każdy nowy lubiś- swoją drogą nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób Wy się tak namnażacie? I ciekawe ilu z Was polubiło Dupę, bo myślało, że to jakaś porno strona?:-) Liczba jest niesamowita i imponująca- ponad 10.000 w ponad dwa lata! Dzięki Wam trafiam na różne blogowe zestawienia i podsumowania, chociaż uważam, że akurat kategoria ‚najwięcej lubisiów na FB” należy do najmniej wartościowych. Do żadnego raportu z informacją u lubisiach się nie zgłaszałam i zgłaszać nie będę.

Cieszy mnie również każda nowa CIEKAWA współpraca z firmami czy też wydawnictwami. ŻADNEJ współpracy nie żałuję i mam nadzieję, że żałować nie będę. Nawet tych, w których nie zwracają kosztów dojazdu.

Przepis na jagodzianki pod tym wpisem nie jest przypadkowy. Znalazłam go na pewnej stronie, wykonałam, jagodzianki okazały się mistrzostwem świata, po czym się okazało, że przepis ten był tym na blogu na zasadzie kopiuj/wklej z ‚Moich Wypieków‚… . No cóż. Niektórzy swoją stronę prowadzą na zasadzie ‚mój blog- moje królestwo-moja kradzież”.

Składniki na ciasto:

  • 500g mąki (w trakcie wyrabiania ciasta okazało się, że musiałam dodać nieco więcej bo wszystko mi się okropnie kleiło)
  • 14g świeżych drożdży
  • 250ml mleka (częśc mleka ciut podgrzać)
  • 1 jajo
  • 1/4 oleju słonecznikowego
  • pół szklanki cukru
  • łyżka domowego cukru waniliowego
  • szczypta soli

Składniki na farsz:

  • ok 300g świeżych jagód
  • 3 łyżki cukru
  • łyżka mąki (w oryginale była mąka ziemniaczana, ale ja nie miałam)

Dodatkowo:

  • 1 jajko i łyżka mleka
  • lukier

Z pokruszonych drożdży, ciepłego mleka i łyżeczki cukru zrobić zaczyn. Odstawić go na kilka minut w ciepłe miejsce, żeby zaczął pracować. Wyrośnięte drożdże dodać do mąki, a następnie dorzucić resztę składników. Całość zagnieść na elastyczne ciasto. Z pewnością będzie Wam się ciut kleić, więc podsypcie mąką. Odstawić ciasto w głębokim naczyniu do wyrośnięcia, na prawie dwie godziny.

Po upływie tego czasu ciasto chwilkę powyrabiać i podzielić na mniejsze części. Wyszło mi 15 sztuk. Z każdego kawałka uformować kulkę i znów poczekać kolejne 15 minut na podrośnięcie (zostawiłam je na oprószonej mąką stolnicy i przykryłam ręcznikiem).

Jagody wymieszać z cukrem i mąką.

Piekarnik rozgrzać do 200-220 stopni.

Każdą kulkę rozwałkować na owal, nałożyć łyżkę farszu, uformować tak, jak pieroga a następnie rogi i brzeg wywinąć pod spód i uformować podłużną bułeczkę. Każdą z nich umieścić złączeniem do spodu i poczekać następne 45 minut.

Jajko rozbełtać z mlekiem i silikonowym pędzelkiem posmarować jagodzianki tuż przed pieczeniem.

Jagodzianki piec przez ok. 15 minut, do zrumienienia się. Gotowe odłożyć na kratkę do przestudzenia. Kiedy będą zimne, udekorować lukrem.

Kasia

jagodzianki (3)

jagodzianki (1)
jagodzianki (4)