Puszysty omlet z owocami

puszysty omlet z owocami (2)

Poprosiłam Tomka, żeby napisał mały wstęp do tego przepisu.

Nie chciało mu się:-(

W skrócie więc napiszę jak to było z tym omletem… .

Był pewien chyba lipcowy późny wieczór. Tomi krzątał się po kuchni. Ja nagle patrzę, a on bierze się za coś ambitnego! Żadna zwykła kanapka z ogórkiem, czy też jajo. Patrzę dalej, a on coś miksuje…smaży…’Mój Tomek potrafi robić taaaaakie cuda’??? Jak to??? Mistrzu przygotował wtedy Coś mega pysznego!

Zjadłam wtedy najpyszniejszego omleta pod słońcem!!!

Okazało się, że Tomek nauczył się go robić daawno temu, od swojej mamy, a dzisiaj przyznał mi się, że często go przygotowywał na śniadanie, kiedy zamiast być na uczelni…zostawał sobie w domu. (Och, jakie to niepedagogiczne panie Tomku!!).

Składniki:

  • 4 jajka
  • 4 (lekko kopiaste) łyżki mąki
  • szczypta soli
  • olej do natłuszczenia patelni
  • mały kubeczek ulubionego jogurtu owocowego
  • owoce
  • opcjonalnie cukier puder lub golden syrup

Żółtka oddzielić od białek.

Do białek dodać szczyptę soli i ubić je na sztywno. Do ubitych białek dodać żółtka oraz mąkę i wmieszać ją delikatnie łyżką, żeby masa nie oklapła.

Rozgrzać olej na patelni i wylać masę. Smażyć na średnim ogniu ok. 5 minut, do zrumienienia się (zaglądać pod spód co jakiś czas, czy nic się nie jara).

Omlet… odwrócić…

Smażyć chwilę z drugiej strony.

Wyłożyć delikatnie na talerz, udekorować jogurtem i owocami- w naszym przypadku były to truskawki i borówki amerykańskie.

Omleta można oprószyć cukrem pudrem lub polać golden syrupem.

p.s. i przy okazji zapraszam do słoikowego konkursu:-)

Kasia i Tomek

puszysty omlet z owocami (1)