Wyniki konkursu ‚Niezwykły słoik’

towary niezwykłe 1

Chcielibyśmy wszystkim podziękować za wzięcie udziału w tym mega smacznym konkursie. Przede wszystkim za to, że Wam się po prostu… chciało:-)

Wybierając z Tomkiem ‚szczęśliwą dziesiątkę’ (z nadesłanych 23 zgłoszeń) kierowaliśmy się: pomysłem na dany słoik/ historią dołączoną do przepisu/ ciekawym doborem składników/ starannym opisem sposobem wykonania/ fajnym zdjęciem oraz czy dany przepis wzbudził w nas chociaż najmniejsze zainteresowanie:-)

W naszej 10 znalazły się następujące przepisy (kolejność alfabetyczna):

  • Adriana ketchup pomidorowo-śliwkowy
  • Anna R. ogórki z ananasem
  • Elwira frużelina gruszkowa
  • Janka adżyka
  • Justyna ljutenica
  • Karolina Sz. konfitura z dyni z sokiem pomarańczowym i imbirem
  • Magda P. dżem z cukinii
  • Marlena domowy dżem malinowy
  • Nutka Słodyczy dżem jeżynowy z korzenną nutką
  • Sylwia powidła z czerwonej cebuli

Nasze propozycje przesłaliśmy pani Lidii i Joannie z Wytwórni Towarów Niezwykłych (tu także możecie sobie poczytać o tych smakołykach) i to właśnie do nich należała ostatnie zdanie.

Swoją decyzję argumentują słowami: „kiedy przeglądałyśmy zgłoszenia jadłyśmy oczami, czytając przepisy powoli „przychodziły” do nas smaki, zamykałyśmy oczy i wyobrażałyśmy sobie smak „niezwykłego słoika” –  jak smakuje na ciepło prosto z garnka oraz z czym tę „niezwykła zawartość” można podać, zjeść. ot po prostu ale to był naprawdę trudny wybór”

Cieszy mnie ogromnie fakt, że oprócz 3 nagród, zostaną wręczone także 2 wyróżnienia w postaci 3 słoiczków.

UWAGA UWAGA!!!!

MAMY PRZYJEMNOŚĆ OGŁOSIĆ, IŻ….

1 miejsce zdobywa przepis Jany na ‚Adżykę’

10.Janka adżyka

Ciotka mojego szwagra mieszka nad Bajkałem, stamtąd przywiozła kiedyś przepis na adżykę. Robimy ją co roku. Nie wiem ile modyfikacji przepis przeżył przez lata :) Najbardziej smakuje mi z plackami ziemniaczanymi, ale nie gardzę nią przy jajecznicy, kotletach czy innych potrawach. Jest idealnym “zamiennikiem” ketchupu. Szperając w internecie odkryłam ostatnio, że ta odmiana jest błędnie nazywana adżyką, gdyż “prawdziwa” jest z samej papryki ;) Ale u mnie to nadal będzie adżyka :) Pomidorowa, ostra, z wyczuwalnymi drobinkami pomidorów :)

3 kg pomidorów, 0,5 kg czerwonej papryki* bez środków, 2 ostre papryczki chili bez środków, 5 główek czosnku przepuścić przez maszynkę do mięsa. Doprawić solą do smaku. Ostatnio dodałam też trochę przecieru pomidorowego. Odstawić na chwilę, a następnie przelać do wyparzonych suchych słoików i odstawić w zimne miejsce.

* – do adżyki w Czerniowcach używa się odmiany papryki popularnej na Bukowinie i w Mołdawii i wdzięcznej nazwie gogoszar :)

2 miejsce zajmuje ‚Ketchup pomidorowo-śliwkowy’ Adriany

01.Adriana ketchup pomidorowo-śliwkowy

Składniki:

  • 1 kg pomidorów (dojrzałe, odmiana Lima)
  • 1 kg śliwek (dojrzałe, słodkie)
  • 5 ząbków czosnku
  • 1/2 pęczka tymianku
  • 2 gałązki rozmarynu
  • 10 liści szałwii
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 liść laurowy
  • 30 ml octu jabłkowego
  • 75 g cukru brązowego
  • 1 łyżeczka pieprzu w ziarnach, ziela angielskiego, kolendry w ziarnach i gorczycy
  • 1 laska cynamonu
  • 2 goździki
  • sól

Wykonanie:

Czosnek oraz zioła rozdrabniamy, wrzucamy na rozgrzaną oliwę i delikatnie podsmażamy.

Z pomidorów usuwamy szypułki oraz jej nasady, kroimy w kostkę, śliwki odpestkowujemy i również kroimy na mniejsze kawałki.

Pomidory i śliwki wrzucamy do garnka z ziołami, dodajemy ocet, cukier i wszystkie pozostałe przyprawy. Delikatnie solimy.

Masę gotujemy w odkrytym garnku, na małym ogniu, aż i pomidory i śliwki się rozpadną (może to potrawać do godziny). Następnie masę przecieramy przez sito i ponownie wlewamy do garnka i odparowujemy do zadowalającej nas gęstości.

Ja lubię gęsty ketchup, więc odparowywałam dość długo.

Na koniec próbujemy i doprawiamy, jeśli uważamy, że czegoś brakuje.

Gotowy, gorący ketchup wlewamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i odwracamy do góry dnem.

Smacznego!

3 miejsce zdobywa ‚domowy dżem malinowy’ Marleny

 20.Marlena domowy dżem malinowy

  • 3 kg ładnych, dojrzałych słodkich malin
  • 2 opakowania pektyny ( 2x 30g)
  • sok z 1/2 limonki
  • cukier u mnie ok. 2,5-3 szklanki
  • 250 ml wody

Przebrane i czyste maliny zalewamy wodą i nastawiamy do gotowania. Gdy tylko maliny zrobią się miękkie, ściągamy z palnika (dodatkowo możemy je chwile zblenderować- aby ułatwić sobie dalszą pracę). Tak przygotowane maliny partiami wykładamy na sito i przecieramy  (na sitku mają zostać praktycznie suche ziarenka) aż do końca. jest to pracochłonne ale zapewniam że efekt jest znakomity.

Maliny ponownie nastawiamy do gotowania- pektynę wymieszaną z cukrem dodajemy do gotujących się owoców i dokładnie mieszamy. Gotujemy do całkowitego rozpuszczenia.Na koniec dodajemy sok z limonki. Gdyby maliny dla Was okazały się za mało słodkie- można dosłodzić.

Gorące, przekładamy do wyparzonych i suchych słoiczków (takie same mają być pokrywki) i pasteryzujemy ok. 30 minut od chwili zagotowania wody.

*Moje konfitury gotowały się kolejno przez 3 dni (zagotowywałam je odstawiałam do wystudzenia)- ale nie jest to konieczne- po prostu nie miałam możliwości od razu złożyć ich do słoiczków- ale absolutnie nic na tym nie straciły- jedynie jeszcze bardziej zmieniły swoją konsystencję na bardziej zwartą.

*Jeśli nie przeszkadzają Wam pestki opcję przecierania można całkowicie lub częściowo (dodając  część malin nie przetartych) pominąć.

Wyróżnienia otrzymują:

‚Frużelina gruszkowa’ Elwiry

07.Elwira frużelina gruszkowa

  • 500 g pokrojonych gruszek
  • 1 szkl wody
  • Cukier do smaku
  • kwasek cytrynowy do smaku
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 3 ziarna kardamonu,
  • 3 sztuki goździków
  • cynamon,
  • imbir mielony.

Gruszki zalewamy szklanką wody i gotujemy do miękkości  z goździkami, kardamonem. Słodzimy do smaku i dodajemy kwasku cytrynowego. Przyprawiamy mielonym imbirem i cynamonem. Kiedy smak nam pasuje rozrabiamy łyżkę mąki ziemniaczanej z 1/4 szkl wody i wlewamy do naszych gruszek. Chwilę gotujemy. Gorące wlewamy do słoików, zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Lekko ciepłe odwracamy i gotowe.

oraz ‚Konfitura z dyni z sokiem pomarańczowym i imbirem’ Karoliny

15.Karolina Sz. konfitura z dyni z sokiem pomarańczowym i imbirem

Składniki:

–  1,5 kg dyni

– sok świeżo wyciśnięty z 5 pomarańczy

– 40 dag cukru

– pół łyżeczki imbiru

– 3 ziarna kardamonu

Przygotowanie:

Przepis zrodził się w ubiegłym roku, gdy babcia Lucyna posadziła na działce kilkanaście nasion dyni, a każde z nich wydało kilka potężnych owoców. Problem w tym, że nikt w domu nie lubi zupy dyniowej, a owoców szkoda nam było wyrzucić.

Dynię rozkrawamy, obieramy. Obraną kroimy w drobną kostkę, wkładamy do garnka z grubym dnem. Wcześniej na dno  garnka wlewamy odrobinę wody. Dynię gotujemy na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając drewnianą łyżką. Gdy woda odparuje, a dynia zacznie tworzyć miękką masę dodajemy cukier i czekamy, aż się rozpuści. Gdy otrzymamy jednolitą konsystencję, dolewamy sok wyciśnięty z 5 pomarańczy i gotujemy nadal na wolnym ogniu. 20 minut przed końcem dodajemy imbir i kardamon.

Zestawiamy z ognia i przekładamy do słoiczków (wcześniej wyławiamy nasiona kardamonu), umytych przez męża, zakręcamy. Układamy „do góry nogami” na grubym frotowym ręczniku, przykrywamy drugim końcem ręcznika i czekamy do następnego dnia, aż ostygnie.

Zapraszamy siostrę Dagmarkę, aby zrobiła naleśniki, które serwujemy z konfiturą dyniową

A tak prezentuje się reszta Waszych zgłoszeń:

niezwykły słoik

2. Porzeczki z rumem

  • 1 kg czerwonych porzeczek
  • 1 kg g cukru
  • 1 szkl wody
  • ok 1/2 szkl rumu brązowego

Zagotować wodę z cukrem, wrzucić umyte i odszypułkowane porzeczki, gotować na bardzo małym ogniu, aż zgęstnieje. NIE MIESZAĆ, potzrąsać jedynie garnkiem.

Gdy uznamy, że konfitury odpowiednio zgęstniały, cienkim strumieniem i po całej powierzchni wlać rum. Potrząsnąć garnkiem i pozwolić pogotować się z 5 minut.

Przełożyć gorące do słoików, odwrócić słoiki do góry dnem i pozwolić ostygnąć.

Następnie wlać konfiturę do wyparzonych słoików, zakręcić i postawić do góry dnem do ostygnięcia.

3. Jagody z likierem kokosowym

do słoika (około 300 ml) wsypać umyte jagody, dodać około 3 łyżeczek cukru i płaską łyżeczkę likieru kokosowego. Słoiczki pasteryzować 20 minut. Ja pasteryzuję i polecam pasteryzację w piekarniku. Jagody smakują wyśmienicie, likier kokosowy nadaje im ciekawego, wyjątkowego aromatu – bardzo polecam!!!

4. Dżem z czarnego bzu i jabłek

  •  2 KG JABŁEK
  • 0,5 LITRA SOKU Z CZARNEGO BZU
  • 0,5 KG CUKRU
  • 1 KG CUKRU ŻELUJĄCEGO

JABŁKA OBRAĆ POKROIĆ NA CZĄSTKI I UPRÓŻYĆ. CZARNY BEZ PRZEBRAĆ I GOTOWAĆ 20 MIN. NASTEPNIE PRZECEDZIĆ PRZEZ SITO. UPRAŻONE JABŁKA DODAĆ DO PRZETARTEGO SOKU I RAZEM GOTOWAĆ Z 15 MIN. POD KONIEC GOTOWANIA WSYPAĆ CUKIER + CUKIER ŻELUJĄCY I GOTOWAĆ JESZCZE Z 5 MIN. GORĄCY DŻEM WLEWAĆ DO SŁOIKÓW I PASTERYZOWAĆ 15 MIN. SMACZNEGO

5. Delikatne korniszony

2 kg małych ogórków

Składniki zalewy: 1 szklanka octu 10 proc.

6 szklanek wody

6 łyżek cukru

4 łyżki soli

liść laurowy

kilka ziaren ziela angielskiego

gorczyca

Pozostałe: koper i czosnek

Składniki zalewy zagotować i odstawić do wystudzenia. Do słoików wkładać po gałązce kopru i dwóch ząbkach czosnku, na końcu włożyć ogórki. Zalać wystudzoną zalewą i pasteryzować przez 5 minut.

6. Ogórki z ananasem

  • 2.5 kg małych, gruntowych ogórków
  • 38 dag cukru
  • 3/4 szklanki octu 10 proc.
  • 2 łyżki soli
  • 2 średnie cebule
  • 1 puszka ananasa krojonego

Ogórki myjemy i przycinamy wzdłuż na cztery części. Wrzucamy je do dużej miski. Dodajemy ananasa z puszki wraz z sokiem, całość mieszamy i dodajemy pozostałe składniki, dokładnie mieszając. Odstawiamy na około 3 godziny. Ogórki przekładamy do słoików razem z zalewą i pasteryzujemy ok. 5-10 minut.

niezwykły słoik (2)

8. Syrop z płatków róży

Składniki:

  • 2 garście płatków róży
  • 1 szkl wody
  • 2 szkl cukru
  • 1półtorej łyżeczki kwasku cytrynowego (bardziej do smaku)

Płatki pachnącej róży przebieramy i obcinamy z każdego płatka białą/żółtą końcówkę. Ponieważ ona daje gorzki posmak

Wlewamy wodę do garnka i wsypujemy cukier. Doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy kwasek cytrynowy. Można go również zastąpić sokiem z cytryny.

Trzymamy na małym ogniu ok 15 min. lub dłużej mieszając od czasu do czasu. Tak aby nasz syrop troszkę zgęstniał.

Wsypujemy nasze przebrane płatki i gotujemy dosłownie kilka min. Wyłączmy gaz i zostawiamy nawet na całą noc. Sprawdzamy czy smak nam pasuje jeżeli nie można dodać jeszcze kwasku, lub soku z cytryny.

Jeżeli chcemy mieć czysty o klarowny syrop odcedzamy płatki i zagotowujemy go. Przelewamy do wyparzonego słoiczka i zakręcamy. Odwracamy do góry dnem i zostawiamy do wystygnięcia.

Życzę smacznego.

9. Cukinia w curry

Cukinie obrać wykroić pestki, pokroić w słupki i ułożyć do słoików.

  • 2 litry wody
  • 2,5 szkl. octu
  • 2,5 szkl. cukru
  • 3 łyżki soli
  • 2 torebki curry
  • 1 marchewka pokrojona w cienkie słupki
  • kilka ziaren ziela angielskiego

Z w/w składników przygotować zalewę. Gorącą zalewać słoiki i wekować 5 minut.

Uwaga przy gotowaniu zalewy bo kipi po dodaniu curry.

11. Ljutenica

SKŁADNIKI :

  • 1,2 kg papryki czerwonej i zółtej
  • 2 ostre papryczki
  • 2 małe bakłażany (około 700 g)
  • 1 i 1/2 kg pomidorów polnych podłużnych
  • 1 duża cebula
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 4 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 3/4 łyżeczki pieprzu
  • 1 łyżeczka cząbru górskiego (czubricy)

Papryki słodkie i ostre myjemy i usuwamy gniazda nasienne, układamy skórką do dołu na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Bakłażana myjemy i kroimy na pół. Kładziemy na blaszce obok papryk również skórką do dołu.

Pieczemy w 180 stopniach przez około 90 minut, aż skórki się zarumienią, a warzywa będą miękkie.

Gorącą paprykę wkładamy w foliówkę i zawiązujemy, odstawiamy na bok do przestudzenia. Bakłażana wkładamy do drugiej torebki i również zawiązujemy i odstawiamy do ostudzenia. Chłodne warzywa osobno obieramy ze skórek, z papryki zostawiamy sos który wyciekł do torebki w czasie studzenia, z bakłażanów zostawiamy tylko miąższ bez płynu.

Pomidory na czubku delikatnie przecinamy na krzyż i wkładamy do dużej miski. Zagotowujemy dużo wody i wrzątkiem zalewamy pomidory w misce. Po 5 minutach odlewamy wrzątek i zalewamy pomidory lodowatą wodą, następnie obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze części.

Tak przygotowane pomidory miksujemy na krem.

Zmiksowane pomidory przelewamy do garnka i stawiamy na malutkim gazie. Gotujemy na wolnym ogniu przez około 2 godziny, aż jak najwięcej płynu odparuje i zostanie prawie sam miąższ. Obraną paprykę blendujemy przez kilkadziesiąt sekund. Wszystko zależy jaką konsystencję chcemy osiągnąć, bo można zmiksować na papkę lub równie dobrze pokroić nożem na preferowane kawałki.

Tak przygotowaną paprykę wrzucamy do garnka z pomidorami i dusząc wciąż na małym ogniu w ten sam sposób jak papryki miksujemy lub kroimy bakłażany. Również dorzucamy do garnka i dusimy dalej. Cebulę i czosnek obieramy i kroimy na drobne kawałki.

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy posiekaną cebulę i czosnek. Podsmażamy do zrumienienia i dodajemy do garnka z pozostałymi warzywami. Wsypujemy teraz sól, pieprz i cząber. Wszystko mieszamy i dusimy przez 5 minut. (Jeśli smak jest mało wyrazisty to można jeszcze doprawić wg własnego uznania). Do wyparzonych, czystych słoiczków nakładamy gorącą Ljutenicę i szybko natychmiast zakręcamy. Odstawiamy na szafkę, stawiając słoiczki na dekielkach czyli do góry dnem. Kiedy słoiczki już ostygną, wkładamy do dużego garnka z wyłożonym dnem ściereczką i zalewamy wodą do 2/3 wysokości. Stawiamy na gazie i gotujemy do momentu pojawienia się bąbelków. Następnie wyjmujemy i odstawiamy do wystudzenia. Zimne słoiczki przenosimy w chłodne i ciemne miejsce i możemy spokojnie przechowywać nawet rok.

12. Pomidorki koktajlowe w zalewie octowej

SKŁADNIKI :

ok 1 i 1/2 kg pomidorków koktajlowych

cebula

czosnek

Pomidorki myjemy (jeśli mamy i chcemy to obrywamy zielone końcówki, ja zostawiłam).

Do wyparzonych słoików układamy do połowy pomidorki, następnie do każdego słoika wkładamy po grubym plastrze cebuli i dokładamy do pełna pomidory, na końcu wkładamy po ząbku czosnku.

Gotujemy zalewę.

ZALEWA :

  • 4 szklanki wody
  • 1 szklanka octu 10%
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżka soli
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 5 liści laurowych
  • 1 płaska łyżeczka gorczycy

Wszystkie składniki zalewy wkładamy (wlewamy) do garnka i zagotowujemy. Następnie zdejmujemy z ognia i odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Zimną zalewą uzupełniamy do pełna przygotowane wcześniej słoiki z pomidorkami i zakręcamy.

Do dużego garnka z wyłożonym dnem ściereczką wkładamy słoiki i zalewamy wodą do 2/3 wysokości. Stawiamy na maleńkim gazie i podgrzewamy do momentu pojawienia się małych bąbelków. Następnie wyjmujemy i ustawiamy do góry dnem czyli na dekielkach do wystudzenia. Zimne słoiczki przenosimy w chłodne i ciemne miejsce.

13. Pomidory w galarecie

  • Pomidorki koktajlowe Ciężko określi dokładną ilość.
  • cebula
  • czosnek
  • suszona bazylia
  • 1l wody
  • 6 łyżek octu
  • 1 łyżka soli
  • cukier do smaku
  • ok 16 łyżeczek żelatyny
  • ziele angielski 4 szt
  • listek laurowy 2 szt
  • gorczyca

Na dno słoików wsypujemy łyżeczkę gorczycy, układamy 2 plasterki cebuli kilka plasterków czosnku i układamy warstwę pomidorów. Posypujemy wszystko bazylią. I znów cebula, czosnek, pomidory i bazylia. Układamy tak do wykończenia się materiału.

Wodę gotujemy z octem, solą, listkiem laurowym i zielem. Słodzimy do smaku. Dodajemy naszą żelatynę i mieszamy do rozpuszczenia się. Gorącą zalewą zalewamy nasze pomidory. Zakręcamy i pasteryzujemy ok 15-20 min w piekarniku nagrzanym do 130 st.

Wyjmujemy i odwracamy do góry dnem. Lekko ciepłe odwracamy i gotowe. Najlepiej przechowywać w chłodnym miejscu.

niezwykły słoik (3)

14. Konfitura wiśniowa

Składniki:

•             1 kg wiśni (waga po wydrylowaniu)

•             25 dag cukru

•             2 ziarna kardamonu lub pół łyżeczki mielonego kardamonu

•             2 goździki

•             pół łyżeczki mielonego imbiru lub 2 łyżeczki syropu z imbiru

•             pół łyżeczki mielonego cynamonu lub kawałek kory cynamonowej

•             sok z ½ cytryny

Przygotowanie:

Wiśnie myjemy, odsączamy i drylujemy. Wydrylowane wiśnie przekładamy do garnka z grubym dnem. Na dno garnka wlewamy wcześniej odrobinę wody. Owoce gotujemy na wolnym ogniu, od czasu do czasu mieszając drewnianą łyżką. Gdy woda z owoców odparuje, a one zmiękną i staną się gęste powoli dodajemy cukier i czekamy, aż się rozpuści. Do jednolitej masy dodajemy po kolei przyprawy korzenne: kardamon, goździki, imbir, cynamon, następnie sok z cytryny. Gotujemy jeszcze około 20 minut, wyławiamy nasiona kardamonu i goździki i korę cynamonową, jeśli dodaliśmy.

Mąż w tym czasie myje słoiki i nakrętki, wyciera do suchości. Gorącą konfiturę przekładamy do wymytych słoiczków, zakręcamy i pasteryzujemy w garnku pod przykryciem przez 20 min. Gorące słoiki wyjmujemy z garnka, dokręcamy wieczko, układamy do góry dnem na grubym frotowym ręczniku, końcówką ręcznika przykrywamy i czekamy do następnego dnia, aż wystygną.

Smacznego!

16. Marynowane podgrzybki

Składniki:

– świeże grzyby leśne (podgrzybki) ok. 2-2,5 kg zebrane w lesie koło Radomii, (wcześniej najlepiej zrobić awanturę mężowi, aby ruszył dupę, bo najlepiej grzyby zbiera się o świcie)

– ocet spirytusowy 10% – 250 ml

– 4 szklanki wody

– pół łyżeczki soli

– główka polskiego czosnku, marchew, cebula

– liście laurowe, ziele angielskie, gorczyca biała, goździki, czarny pieprz ziarnisty

Przygotowanie:

Marynata:

250 ml octu spirytusowego 10 %, litr wody, pół łyżeczki soli, wymieszać i zagotować. Do marynaty wrzucić pokrojoną w krążki cebulę, gotować 10 min.

Do każdego słoika wrzucić: jeden ząbek czosnku, po 3 ziarnka ziela angielskiego i czarnego pieprzu, po 1 listku laurowym, malutkiej łyżeczce gorczycy i 2 goździki. Marchew obrać, pokroić w słupki lub talarki i dodać po kawałeczku do każdego słoika.

Zebrane w lesie grzyby dobrze oczyścić i dokładnie umyć pod bieżącą wodą. Oczyszczone grzyby wrzucić do osolonego wrzątku i gotować na wolnym ogniu bez przykrycia przez 30-40 minut w zależności od wielkości grzybów. Grzyby odcedzić, przelać świeżą gorącą wodą.

Wcześniej przygotowane słoiki napełnić gorącymi jeszcze grzybami do 3/4 wysokości ,zalać gotującą się marynatą do pełna.

Każdy słoik dobrze zamknąć i postawić do góry dnem na grubym frotowym ręczniku, słoiki od góry przykryć drugą końcówką ręcznika. Pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

 17. Konfitura brzoskwiniowa z imbirem

1kg brzoskwiń należy umyć, obrać i wypestkować. Pokroić w drobną kostkę i włożyć do garnka. Zasypać 1/2 szklanki cukru i poczekać, aż puści soki. Imbir obrać i zetrzeć na tarce (ok 1,5-2 cm) – potrzebna jest jedna łyżeczka, którą dodajemy do brzoskwiń. Następnie zacząć podgrzewać i dodać łyżeczkę soku z cytryny. Gotować przez ok. 45 minut, aż zgęstnieje, a owoce zmiękną. Odstawić do ostygnięcia. Ja zostawiłam na całą noc. Drugiego dnia dodałam łyżeczkę cukru cynamonowego (przywiozłam go z innego kraju, ale jest zwykłą mieszanką cukru z cynamonem, więc myślę, że można użyć samego cynamonu w mniejszej ilości-po prostu nie chciałam, by cynamon zdominował smak i aromat, powinien być delikatnie wyczuwalny) i parę kropel rumu. (W porcjach przeznaczonych dla dzieci go pomijamy :) ). Gotowałam jeszcze kilkanaście minut, aż konsystencja mi odpowiadała i wkładałam gorące do wyparzonych słoików. Pasteryzować ok. 10 min.

18.  Dżem z cukinii

  • 2 kg (z haczykiem) obranej i wydrążonej już cukinii
  • 2 szkl. cukru trzcinowego
  • ok 1/2 szkl. wody
  • 5 cm startego korzenia imbiru
  • sok i zest z jednej pomarańczy
  • sok i zest z jednej cytryny
  • sok i zest z jednej limonki
  • 2 galaretki pomarańczowe
  • mała garstka liści mięty

Cukinię starłam na dużych oczkach, do gara z nią, potem cukier i woda, potem skórki i sok z owoców no i imbir. Dusiłam na wolnym ogniu dobre 2 godz. Potem wsypałam dwie galaretki i po chwili posiekane liście mięty. Gorący dżem umieściłam w słoikach, odwróciłam je do góry dnem do ostygnięcia. Finito. Dobre.

niezwykły słoik (4)

19.  Konfitura z jabłek

Nazywamy to w domu konfitrą, chociaż wszyscy dobrze wiemy, iż owy specjał, to nic innego niż marmolada z jabłek. W tym roku bez cynamonu – nigdy nie wiadomo, do czego jeszcze, prócz ciasta/ryżu się jeszcze przyda a cynamon… zawsze można dodać na własne ryzyko i wedle uznania :)

W skład specjału wchodzą:

-jabłka ok. 2kg

-0,5kg cukru

-sok z cytryny

-pół szklanki wody

Jabłuszka obieramy, przerzucamy przez tarkę. Wsypujemy do garnka połowę. Cytrynę kroimy na pół i wyciskamy z niej sok, odławiamy pestki, sok dodajemy do garnka. Zalewamy wodą. Cały czas gotujemy, mieszamy. Jak są już rozgotowane dodajemy resztę jabłek. Gotujemy aż w garnku zrobi się jabłkowa papka. Mieszamy, pilnujemy.

Gorący specjał szybko do słoików, z małą rezerwą od góry – ma zostać przestrzeń. Nie dokręcać wieczka do końca. Wstawiamy słoiki do dużego garnka (na dnie ściereczka), rozstawiamy słoiki w garnku by nie miały ze sobą styczności, zalewamy ciepłą wodą, (ale nie cały garnek), przykrywamy, gotujemy. Później wyjmujemy, dokręcamy wieczko i voila!

21. Śliwki renklody z kardamonem

  • Śliwki renklody
  • Cukier
  • Woda
  • Ziarnka kardamonu

Umyte śliwki ( w zależności ile mamy/ile chcemy otrzymać)  przekładamy do wyparzonych słoików. Jeśli wybieramy słoje litrowe wsypujemy ok.1,5-2  czubatych łyżek cukru (w zależności jak słodkie/dojrzałe mamy śliwki- jeśli bardzo słodkie to zmniejszamy ilość cukru do półtorej łyżki )  oraz kilka ziaren kardamonu (ok.7-9 na litrowy słoik). Zalewamy przegotowaną wodą i zakręcamy. Wstawiamy do garnka napełnionego wodą  i pasteryzujemy od chwili zagotowania ok. 25-30 minut. Tak przygotowane śliwki możemy później rozcieńczyć z wodą albo pić po prostu  taki pyszny syrop/kompot:)

22. Dżem jeżynowy z korzenną nutką

  • 1,3 kg świeżych jeżyn
  • 1 żelfix 2:1
  • 350 g białego cukru
  • 150 g domowego cukru waniliowego
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • szczypta mielonego imbiru

Jeżyny jeśli są kupne to płuczemy, przebieramy i osuszamy papierowym ręcznikiem, a jeżeli są właśnie co zebrane z naszego ogródka to przystępujemy od razu do najbardziej pracochłonnej i morderczej (jak dla mnie) czynność – przecierania. Osobiście użyłam najbardziej prymitywnego i klasycznego zarazem zestawu – sitko o drobnych oczkach + tłuczek do ucierania. Śmiem twierdzić, że na 99% istnieje  jakieś cudowna maszyna, która mogłaby odwalić za mnie całą czarną robotę. No ale cóż dla takiego dżemiku warto się pomęczyć ;) Kiedy skonczymy już przecierać reszta dżemowego procesu to już sama przyjemność.

Z 1,3 kg jeżyn otrzymamy ok. 1 kg bezpestkowego i bezszypułkowego „musu” jeżynowego, do którego dodajemy 150 g domowego cukru waniliowego, pół łyżeczki kardamonu, ćwierć łyżeczki cynamonu i szczyptę imbiru. Całość mieszamy i odstawiamy na 15-30 minut, aby wszystkie aromaty się „przegryzły”.

Po tym czasie dodajemy torebkę żelfixu 2:1, mieszamy aby się on dobrze rozpuścił i nie powstały żadne grudki, teraz całość należy zagotować. Następnie wsypujemy cały uprzednio odważony cukier, mieszając ponownie doprowadzamy dżem do wrzenia i gotujemy przez 2 minuty. Powstałą na wierzchu piankę zbieramy łyżką bądź warzechą.

Gotowy dżem rozlewamy do słoiczków (z podanych proporcji wychodzą 4 słoiczki ok. 300 ml), dobrze zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Po upływie 5 minut z powrotem odwracamy słoiczki i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia.

23. Powidła z czerwonej cebuli

Potrzebujesz:

  • czerwoną cebule
  • rodzynki
  • imbir świeży
  • brązowy cukier
  • syrop klonowy
  • ocet balsamiczny z Modeny
  • sól
  • wodę
  • masło

Cebulę pokrój w piórka. Wrzuć na rozgrzane masło i posól, smaż około 15 min. Zagotuj wodę zalej nią rodzynki, dodaj cukier, syrop i ocet. Wymieszaj i dolej do cebuli. Imbir posiekaj też dodaj. Duś 45 min. Pasteryzuj w słoikach. ;)