Słodki chleb z rodzynkami (z maszyny)

słodki chleb z rodzynkami (z automatu) (2)

Tydzień temu kumpela oddała mi swoją maszynę do pieczenia chlebów. Z podarunku jestem bardzo zadowolona, bo chlebek, który z niej wychodzi jest przepyszny! Bez zakalców, przypalenia, nie trzeba wkładać patyczka, luz, blues!

Postanowiliśmy sobie dzisiaj upiec chleb tak, żeby był jeszcze ciepły na śniadanko.

Nastawiłam wieczorem machinę, ale nie obudził nas zapach pieczywa, tylko… odgłosy zagniatania, hałas i wibracje! Matko jedyna, jaka ta machina głośna. Nie pomogło zamknięcie kuchni i sypialni… .

Potem było jeszcze gorzej.

Dziecko sąsiadów zaczęło o 8 rano napieprzać na rowerku po pokoju, Ruda chrapała, no i do tego ta pierdzielona zmiana czasu… .

W końcu znowu odpadliśmy.

Pobudka- 2 godziny później. Tym razem zostaliśmy obudzeni zapachem chleba!

Śniadanko było wyjątkowo po mistrzowsku!

Składniki:

  • 210ml mleka 2%
  • 1 1/2 łyżki masła w temp. pokojowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 1/2 łyżki miodu
  • 3 łyżki białego cukru
  • 450g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka drożdży
  • 40g rodzynków

W maszynie umieścić kolejno: składniki mokre, suche, a na końcu drożdże. Pamiętać o tym, aby sól umieścić w pojemniku z dala od drożdży, ponieważ ogranicza ona wyrastanie drożdży. Rodzynki dodać, kiedy pojawi się odpowiedni sygnał (chociaż tym razem dodałam je od razu).

Ustawić program SWEET, średnie zrumienienie i na 700g.

Po niecałych 3 godzinach, chlebek jest gotowy!

Odstawić go na parę minut na kratkę, żeby nieco przestygł, pokroić i podawać z masłem i ulubionym dżemem.

Kasia

słodki chleb z rodzynkami (z automatu) (1)