Karp w galarecie

karp w galarecie (2)

Karp w galarecie pojawia się na naszych świętach od zawsze. Co roku chętnie z mamą go pałaszujemy. Do tego stopnia go lubimy, że mama zaczęła go przygotowywać w większych ilościach. Jest to potrawa, na którą czekam z niecierpliwością przez wiele miesięcy, żeby potem móc ją jeść i jeść. Jak dla mnie, to mogłaby być jedyną potrawą wigilijną:-)

Mój tata jest nieco odmiennego zdania. Uważa, że jest to ‚marnotrawstwo ryby’. Ten tekst pojawia się każdego roku przy stole. A teraz dzielnie wtóruje mu mój Tomek. Nie wiem do końca, czy chłopaki sobie żartują czy nie. Mi i mamie to pasuje- więcej zostaje dla nas!

Przepis ten podyktowała mi mama, a ja wszystko skrupulatnie spisałam. Mamy nadzieję, że wszystko jest mniej więcej proporcjonalnie dobrze podane, bo mama starała się podczas przygotowywanie dań wigilijnych wszystko notować, ale wiadomo jak to jest podczas przedświątecznego krzątania się w kuchni:-))

Składniki:

  • 14 kawałków karpia (tj. płatów)
  • 2-3 cebule

Płaty karpia dokładnie opłukać i osuszyć lnianą ściereczką, żeby nie było wody. Wystający kręgosłup i ości odciąć nożycami, żeby ryba była bardziej płaska i potem lepiej się smażyło. Cebulę pokroić w krążki. Rybę ułożyć poprzekładaną cebulą w misce. Odstawić na noc w zimne miejsce, pod przykryciem, np. do lodówki.

Składniki na rybi rosół:

  • 6 karpich głów+ewentualnych rybich resztek
  • 2 litry wody
  • sól, pieprz
  • włoszczyzna (w tym 2 marchewki)
  • 2 liście laurowe
  • ziele angielskie
  • ewentualnie szczypta vegety (mama kazała dopisać;p)
  • ewentualnie: troszkę octu lub soku z cytryny

W międzyczasie ugotować rybi rosół. Głowy oczyścić (pozbyć się flaków, oczu, itp…) i wypłukać bardzo dokładnie (pamiętając o skrzelach!). Do garnka z zimną wodą wrzucić ryby, lekko posolić i zagotować. Pilnować rosół od czasu do czasu, bo ma tendencję do wikipiania. Od razu po zagotowaniu zebrać szumowiny.

Do rosołu dodać włoszczyznę, liście laurowe oraz kilka ziarenek ziela angielskiego. Jak tylko marchew lekko zmięknie, wyciągnąć ją z rosołu- przyda się potem do dekoracji.

Rosół gotować około godziny, a w trakcie gotowania dosmaczyć solą i pieprzem… ewentualnie vegetą (brrrr).

Po ugotowaniu zostawić wszystko w garnku do przestygnięcia.

Przestudzony rosół przelać przez durszlak wyłożony ściereczką, a po odcedzeniu spróbować. Można dodać coś kwaśnego- ciut octu (ok. 2 łyżek) lub soku z cytryny.

—————–

Składniki:

  • mąka
  • olej
  • sól, pieprz
  • żelatyna w proszku
  • marchewka z rosołu
  • groszek konserwowy Pudliszki
  • odrobina natki pietruszki

Cebulę zdjąć z karpia. Każdy kawałek ryby wytrzeć jeszcze raz ściereczką. Rybę obtoczyć w mące z obydwu stron.

Na rozgrzany tłuszcz położyć kawałki ryb (smażyć oczywiście partiami, a nie wszystko naraz). Podczas smażenia posolić i popieprzyć rybę.

Usmażoną rybę odłożyć na płaski talerz, do całkowitego przestudzenia.

Żelatynę dodać do rosołu wg instrukcji na opakowaniu.

Na dno płaskich półmisków wyłożyć pokrojoną w plasterki marchewkę oraz zielony groszek. Można dodać odrobinę posiekanej natki pietruszki. Na warzywa położyć obok siebie kawałki ryb. Na górę wrzucić marchewkę i groszek.

Gdy żelatyna w rosole zacznie gęstnieć, wylać ją delikatnie na ryby, przykryć i wstawić do lodówki do całkowitego stężenia.

Mama przygotowała w sumie 4 niskie półmiski- w dwóch ułożyła po 4 ryby, a w pozostałych po 3.  Najlepiej jest wieczorem przygotować rybę, rano- rosół, a potem kolejno: smażenie i galaretę.

Kasia

karp w galarecie (1)

Reklamy