Fasolka po bretońsku

fasolka po bretońsku (1)

W taki mroźny dzień jak dziś poleca się pikantna fasolka po bretońsku! Rozgrzeje nawet najbardziej zmarznięte dupska!:D

Składniki na 4-6 porcji:

  • 400g fasoli Jaś
  • 270g kiełbasy holenderskiej (zaszaleliśmy;p)
  • 100g wędzonego boczku
  • 700g przecieru pomidorowego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • przyprawy: mielona słodka i ostra papryka, oregano, majeranek, nitki chili, płatki chili
  • płaska łyżeczka brązowego cukru
  • oliwa
  • sól, pieprz

Fasolę moczyć w wodzie przez całą noc (fasola wchłania dość mocno wodę, więc nalejcie jej odpowiednio dużo:-)

Na drugi dzień fasolę przepłukać i wrzucić do garnka.Zalać ją świeżą wodą- mniej więcej 4-5cm powyżej poziomu fasoli. Gotować ją przez 40 minut, do miękkości. Odcedzić, ale wody nie wylewać!

Cebulę pokroić w piórka i zeszklić na oliwie. Dodać do niej pokrojony w kawałki boczek oraz kiełbachę. Podsmażyć. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodać fasolę, przecier, przyprawy i liście laurowe. Posolić, popieprzyć, pocukrować. Dodać większą część wody pozostałej po ugotowaniu fasoli. Wymieszać.

Fasolkę pyrkać na średnim ogniu przez pół godziny. Pod koniec ogień można zmniejszyć.

Danie podawać z bułeczką.

Kasia i Tomek

fasolka po bretońsku (2)

Reklamy