Schudnij z Kaizen

schudnij z kaizen 1

Przyznać się proszę bez bicia, kto z Was stosował dietę cud, schudł do upragnionego rozmiaru, cieszył się przeogromnie ze swojego sukcesu, po czym nastało wielkie ‚pierdut’ i zyskał jeszcze więcej kilogramów niż stracił??

Ty i ty? I ty pewnie też?

No i ja… .

Moja najbardziej magiczna dieta to była taka, dzięki której straciłam 12 kilo w 2 miesiące. Nabawiłam się przy tym bólów migrenowych, ale to było wówczas nieważne. Efekt był jak najbardziej widoczny, czułam się lepiej, ale czy byłam szczęśliwa? Sama nie wiem.

Teraz jest mi dobrze, chociaż zawsze mogło być lepiej:-)

Kiedy zaproponowano mi książkę „Schudnij z Kaizen” z księgarni internetowej sensus.pl do recenzji, pomyślałam (bez obrazy:-), że chyba ktoś zwariował proponując blogerce kulinarnej książkę o odchudzaniu:-) Po czym przeczytałam fragment tej książki w internecie… .

„Ok, poproszę w takim razie jeden egzemplarz!”:-)

Książkę czytałam fragmentami, a że mi z zakładkami do książek nie jest jakoś po drodze, niektóre rozdziały przeczytałam nawet dwa razy;p

Filozofia Kaizen polega na robieniu małych kroków, wprowadzaniu do naszego życia małych, ale konskwentnych zmian- takich ledwo odczuwalnych dla nas samych.

Nie wolno wprowadzać do swojego życia jakiś rewolucyjnych i szokujących zmian, bo pomimo tego, że na początku wszystko będzie super szło, to potem możemy doznać nieprzyjemnego kopniaka.

Domyślacie się już co autor książki, pan Jarosław Gibas chce nam przekazać??

„Możesz się odchudzić tylko wówczas, kiedy przestaniesz się odchudzać”. 

No, takie coś, to ja rozumiem!

Książkę czyta się bardzo dobrze, jest napisana prostym i zabawnym językiem. Znajduje się w niej sporo mądrych wskazówek, które warto wprowadzić do swojego życia, żeby było nam ciut lepiej. Kilka pomysłów bardzo mi się spodobało, np. to z wodą i lodówką. Jeśli masz ochotę na coś dobrego, co jest w lodówce,

„nie wzbraniaj się przed tym.Zamiast tego powiedz sobie: OK, zaraz sobie coś w tej lodówce wyszperam, ale najpierw napiję się trochę wody. Nalej sobie szklankę, a najlepiej dwie. Wypij wodę i powiedz sobie: dobrze, już idę do tej lodówki, tylko niech mi się ta woda jakoś uleży. Odczekaj chwilę ( do momentu, aż mózg otrzyma sygnał z żołądka o napełnieniu). Teraz spokojnie otwórz lodówkę- jeśli po coś sięgniesz, to będzie to coś o wiele mniejszego, niż pierwotnie planowałeś”.

Sama powoli wprowadzam kilka zmian- zaczęłam pić więcej wody, ograniczam też spożywanie cukru w herbacie. Staram się nie jeść wieczorami, nie wyżerać między posiłkami (z tym bywa najgorzej;-/)

Filozofia Kaizen polega na tym, że nie wolno myśleć o żadnym efekcie, czy celu do którego dążymy. Wszystko przyjdzie w swoim czasie.

Książkę tę polecam wszystkim tym osobom, które chciałby coś zmienić w sobie, ale za bardzo nie mają dobrego pomysłu jak to zrobić:-)

*cytaty pochodzą z wyżej opisanej książki.

schudnij z kaizen 2